Bo szczęście ma oczy niebieskie... I kto powiedział, że jest tylko jedno...

Szukaj

Cytat

Nie mów mi, że niebo jest granicą,
skoro są ślady stóp na księżycu...
H. Coben

O mnie

Moje zdjęcie

Mama cudownej dwójki małych szczęść, przez parę godzin dziennie "pani od świata" czyli nauczycielka w klasach 1-3, z mnóstwem szaleństw i pomysłów w głowie. Na moim blogu dzielę się doświadczeniami z bycia mamą, to miejsce,gdzie spotykają się moje spostrzeżenia, emocje, blaski i cienie związane z macierzyństwem i moją codziennością.

Formularz kontaktowy

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *

Archiwum

Popularne posty

36 tydzień :)

||

36 tydzień. Kiedy to zleciało, nie pytajcie mnie. Druga ciąża powoli zmierza do końca, a do mnie jeszcze chyba nie do końca to dociera... 


Czuję się ciężko i zapomniałam co to jest komfort lekkiego poruszania się, ale mimo to wciąż wydaje mi się, że to jeszcze tyle czasu. Poza tym moja pierworodna bardzo się stara, abym nie skupiała się zbytnio na swoich słabościach, bo czymże one są wobec sterty puzzli czekających na ułożenie, biednej, samotnej ciuchci, której trzeba załadować wagony, kolejnych książek czekających na obejrzenie czy też tych pustych kartek i kredek, które aż się proszą, by narysować wreszcie tego ślimaka.
I to wszystko jest faktycznie całkiem skutecznym lekarstwem na trudy ciąży, właściwie to się o nich zapomina. Zapomina do momentu, gdy po 20 minutach siedzenia na dywanie i zabawy z Helą, trzeba nagle wstać. Wtedy robi się gorąco ;) Podsumowując- druga ciąża w niedługim odstępie czasu od pierwszej to jest zupełnie inna bajka.
A więc czekamy na naszego synka pełni ciekawości jak to będzie, co to będzie się działo, jaki będzie on :). Jak zareaguje Helenka, jak pogodzę opiekę nad dwoma szkrabami, czy ja w ogóle przeżyję :), tyle pytań... Ale tak to już jest, że życie po prostu toczy się, więc chyba  jakoś ogarniemy ;)  Jedno wiem na pewno, podchodzę to tematu dużo spokojniej, emocji nie brakuje, ale mimo wszystko chociaż po części wiem czego się spodziewać.  A czy są wśród Was mamy posiadające maluszki z niewielką różnicą wieku? Jeśli tak, napiszcie, w grupie raźniej :). U nas będzie ok 21 miesięcy różnicy między Helenką a jej braciszkiem.  

Byłoby nam z  tym wszystkim  trochę prościej, gdyby nie fakt, że Hela właśnie wkroczyła w arcytrudną fazę "NIE". Tak, domyślam się, słyszałam- słynny bunt dwulatka, tyle, że chyba trochę przyśpieszony. Ale to naprawdę jest uciążliwe, ubieranie i rozbieranie na nie, spanie na nie,  dobrze, że chociaż coś zjada, oby nas nie zjadła :D. "Tylko spokojnie"- powtarzam sobie- cierpliwość Cię uratuje". Uwaga, cierpliwość potrzebna od zaraz :)
  
Mam nadzieję, że zdążę jeszcze napisać coś tutaj na blogu nim nastąpi TEN dzień :). Póki co, zostawiam Was z kilkoma brzuszkowymi ujęciami.  







A na koniec coś na uśmiech. Spójrzcie na minę Heli i Spróbujcie ją rozszyfrować :D Moja mała buntowniczka :D


:)

14 komentarzy

  1. Wyglądacie przepieknie :) Tak trzymaj dalej,najważniejsze to mieć poczucie piękna,pozytywnych myśli i wartości, że jest się najważniejszym i czuć się bardzo potrzebnym :)Helenka słyszy braciszka,zresztą ma minę mówiąca "śmiało możesz przychodzić,razem damy radę, w razie czego obronie Cię ❤ " Tak,tak myślę....:)Grunt to poczucie humoru :)Bunt Heli z czasem minie,jest fajną ułozoną dziewczynką ❤❤❤❤

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hela to się nawet nie domyśla co ją czeka. Rewolucji ciąg dalszy. Ale przynajmniej nie będzie nudno :D

      Usuń
  2. Przepięknie!!! Nawet się nie spodziewałam aż takiej ilości słodyczy u Was dzisiaj <3 To już 36tydz! Nie chce mi się wierzyć! Bardzo, bardzo mocno trzymam kciuki za rozwiązanie, które może być lada dzień :) A Hela chyba nie chce nas dopuścić do pogłaskania dzidzi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marzenka fotograf stwierdziła, że mina Heli mówi: "Hej, hej, hej, To moja mama i mój brzuch!" Czyli podobne skojarzenie do Twojego :D No tak, czas szybko ucieka, a im bliżej rozwiązania, ten przyspiesza jak na złość, a tu jeszcze tyle do ogarnięcia. Trzymaj kciuki proszę :*

      Usuń
  3. Ja tez nie wierze ze to juz 36 tydzień. Dasz rade, nic się nie stresuj, musi być dobrze. Mina Heli na ostatniej fotce- bezcenna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Kasia. Oby było, jak mówisz. Wszystkiego dobrego dla Was!

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. Jak mi jest miło :) Na pewno Duża JA, a czy piękna, każdy ciążowy brzuszek jest piękny, bo kryje w sobie nowe życie :) Dziękuję Ci najmocniej i ściskam :*

      Usuń
  5. Dwójka dzieci to już od groma pracy ale powodzenia ;*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że nawet więcej niż od groma :D Ale w końcu po co są wyzwania :) Pozdrawiam gorąco :*

      Usuń
  6. Eh, u nas bunt dwulatka zaczął się równiez dość wcześnie i trwa do dziś. ;)
    Piękne zdjęcia! Cudnie wyglądacie i widać, że masz małą buntowniczkę teraz w domu. :)
    Trzymam kciuki za lekką końcówkę i jeszcze lżejsze rozwiązanie. :*

    OdpowiedzUsuń
  7. Cudowne zdjęcia! :-) Helenka wygląda na mala buntowniczkę ;)
    Trzymamy kciuki za przyjemną końcówkę i lekkie rozwiązanie ;-)

    OdpowiedzUsuń
  8. moja druga ciąża przebiegła niemal błyskawicznie. Pracowałam do 8 m-ca. W domu czekał synek spragniony zabawy. Mało odpoczynku, dużo ruchu. Było bajecznie bo zero dolegliwości. Życzę Ci dużo szczęścia i wytrwałości. Bo wychowanie jednego dziecka to bajka, dwójki już trudniej :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Jej, nareszcie Was znalazłam! Co to za zmiana adresu? Napisz proszę do mnie na ewaterek@wp.pl
    Pozdrawiam Was serdecznie! :*

    OdpowiedzUsuń